Stado pelikanów kędzierzawych na spokojnych wodach laguny Karavasta o wschodzie słońca.
Karavasta to największa laguna w Albanii i jedno z ostatnich miejsc w Europie, gdzie można zobaczyć dziką kolonię pelikana kędzierzawego. fot. AI.

Park Narodowy Divjakë-Karavasta: Królestwo Pelikanów i Cień Obozów

Wybrzeże Adriatyku w Albanii kojarzy się zazwyczaj z piaszczystymi plażami i turkusową wodą. Jednak na zachód od miasta Lushnjë, krajobraz zmienia się diametralnie. Wchodzimy w krainę Myzeqe – rozległą równinę, która przez wieki była synonimem bagien, malarii i nędzy, a dziś jest domem dla jednego z najcenniejszych ekosystemów na Bałkanach. Park Narodowy Divjakë-Karavasta to labirynt kanałów, słonych lagun, wysp i wydm porośniętych endemicznym lasem sosnowym. To tutaj, z dala od cywilizacji, swoje królestwo założył pelikan kędzierzawy – gigantyczny ptak, którego rozpiętość skrzydeł sięga trzech metrów.

Piękno tego miejsca ma jednak swoje drugie dno. Przez dekady mokradła te były naturalnym więzieniem. Trudny, podmokły teren i plaga komarów sprawiały, że władze – od osmańskich paszów, przez włoskich okupantów, po komunistycznych dygnitarzy – chętnie zsyłały tu niepokornych. W cieniu sosen, które dziś dają cień turystom, kiedyś pracowali więźniowie polityczni, osuszając bagna gołymi rękami. Izolacja, która pozwoliła przetrwać rzadkim gatunkom zwierząt, była przekleństwem dla ludzi.

Opowieść o Karavaście to historia o dwóch światach: świecie wolności, symbolizowanym przez ptaki, które mogą w każdej chwili odlecieć, i świecie zniewolenia, symbolizowanym przez błoto, które trzymało człowieka przy ziemi. Dziś laguna otwiera się na świat, ale szum wiatru w koronach sosen wciąż niesie echa dawnych dramatów.

Fakty w pigułce: Divjakë-Karavasta

  • Lokalizacja: Zachodnia Albania, wybrzeże Adriatyku, gmina Divjakë.
  • Powierzchnia: 222 km² (największa laguna w kraju).
  • Gwiazda parku: Pelikan kędzierzawy (Pelecanus crispus) – ok. 5% światowej populacji gniazduje tutaj.
  • Flora: Unikalny las sosny pinii i sosny alepskiej.

Ostatni Azyl Gigantów

Laguna Karavasta jest oddzielona od morza wąskim pasem piasku, co tworzy idealne warunki dla życia wodnego. Woda jest tu płytka, ciepła i słonawa, bogata w ryby i mięczaki. To właśnie te warunki przyciągnęły pelikany kędzierzawe. Te prehistorycznie wyglądające ptaki są symbolem parku. Ich gniazda znajdują się na małej, odizolowanej wyspie wewnątrz laguny, zwanej Wyspą Pelikanów. Dostęp do niej jest surowo wzbroniony, by nie płoszyć ptaków, ale można je obserwować z łodzi lub wież widokowych.

Widok stada pelikanów wzbijających się do lotu jest hipnotyzujący. Mimo ogromnych rozmiarów i wagi dochodzącej do 15 kg, poruszają się w powietrzu z niezwykłą gracją. Karavasta to jedno z ostatnich miejsc w Europie, gdzie gatunek ten rozmnaża się w naturalnych warunkach. Ochrona tej kolonii jest priorytetem, co czyni lagunę jednym z najważniejszych parków narodowych i rezerwatów przyrody na Bałkanach, kluczowym dla bioróżnorodności całego kontynentu. Oprócz pelikanów, żyje tu ponad 200 innych gatunków ptaków, w tym flamingi, czaple i rzadkie orły.

Ekosystem laguny jest jednak kruchy. W przeszłości kłusownictwo i nielegalne połowy ryb niemal doprowadziły do zagłady kolonii pelikanów. Dopiero wprowadzenie ścisłej ochrony i edukacja lokalnej społeczności odwróciły ten trend. Dziś rybacy z Divjakë, zamiast strzelać do ptaków, stają się ich strażnikami, rozumiejąc, że to właśnie przyroda przyciąga turystów i daje im utrzymanie.

Błoto Myzeqe: Historia Pisana Potem

Zanim Karavasta stała się parkiem narodowym, była częścią nizin Myzeqe – terenu, który przez wieki budził grozę. Były to nieprzebyte bagna, wylęgarnia malarii, która dziesiątkowała ludność. W czasach osmańskich zsyłano tu buntowników, licząc na to, że "gorączka błotna" zrobi to, czego nie chciał robić kat. W XX wieku, zwłaszcza w okresie międzywojennym i podczas okupacji włoskiej, podjęto pierwsze próby melioracji. Włosi, planując kolonizację Albanii, widzieli w Myzeqe potencjalny spichlerz, ale prace te były okupione katorżniczą pracą.

Najczarniejszy rozdział dopisali komuniści. W pobliżu laguny powstały obozy pracy przymusowej, gdzie "wrogowie ludu" – intelektualiści, duchowni, byli właściciele ziemscy – byli zmuszani do kopania kanałów melioracyjnych w morderczych warunkach. Stojąc po pas w błocie, bez odpowiednich narzędzi i leków, zmieniali krajobraz Albanii. Dzisiejsze żyzne pola wokół Divjakë są efektem ich cierpienia. Las sosnowy, który oddziela lagunę od morza, również był sadzony rękami więźniów, by zatrzymać ruchome piaski.

Ślady tej przeszłości są dziś zatarte, porośnięte trzciną i mchem. Stare, zrujnowane budynki przepompowni i resztki baraków w głębi lądu są niemymi świadkami tamtych czasów. Dla starszych mieszkańców regionu laguna wciąż kojarzy się nie z pięknem przyrody, lecz z ciężką pracą i izolacją.

Cytat

"Pelikan ma skrzydła, by uciec przed błotem. Człowiek w Myzeqe miał tylko łopatę, by w tym błocie przeżyć."

— Fragment wspomnień więźnia politycznego, który pracował przy osuszaniu bagien w latach 50.

Las Divjakë: Śródziemnomorska Dżungla

Część lądowa parku to gęsty las sosnowy, który ciągnie się wzdłuż wybrzeża. Jest to unikalny w skali kraju kompleks leśny, w którym dominują sosna pinia (dająca jadalne orzeszki) i sosna alepska. Drzewa te, często o fantazyjnie powyginanych pniach, tworzą naturalny parasol, chroniący przed słońcem. Runo leśne jest bogate w zioła i grzyby, a w gęstwinie żyją lisy, szakale złociste (których populacja rośnie) i dzikie konie, które czasem można spotkać na plaży.

Las ten pełni kluczową funkcję ochronną – zapobiega erozji wydm i chroni lagunę przed zasypaniem piaskiem morskim. Jest to także popularne miejsce piknikowe dla Albańczyków. Jednak zapuszczając się głębiej w las, z dala od głównych ścieżek, można poczuć dzikość tego miejsca. Cisza jest tu przerywana jedynie szumem morza i krzykiem ptaków. To tutaj, w cieniu sosen, wciąż można natknąć się na stare, betonowe bunkry, które Enver Hoxha kazał budować nawet na wydmach, by chronić wybrzeże przed inwazją, która nigdy nie nadeszła.

Dostęp do morza w parku jest ograniczony, co sprawia, że plaże Divjakë są dzikie i puste przez większą część roku. Piasek jest tu ciemny, bogaty w jod i minerały, a morze często wyrzuca na brzeg muszle i drewno, tworząc naturalne rzeźby. Jest to antyteza zatłoczonej Riwiery na południu – miejsce dla tych, którzy szukają kontaktu z naturą w jej surowej formie.

Nierozwiązane Zagadki

  • Zaginione miasto: Starożytne źródła wspominają o porcie rzymskim w tej okolicy, który miał obsługiwać handel na Via Egnatia. Czy ruiny tego miasta spoczywają gdzieś pod metrami mułu na dnie laguny, czy zostały wchłonięte przez zmieniającą się linię brzegową?
  • Podziemne kanały: Istnieją teorie o systemie kanałów wykopanych przez wojsko w latach 70., które miały łączyć lagunę z tajnymi bazami w głębi lądu, umożliwiając transport małych jednostek pływających w ukryciu przed satelitami.

Wnioski: Rezerwat Nadziei

Park Narodowy Divjakë-Karavasta to dowód na to, że natura potrafi się odrodzić nawet po latach eksploatacji. To miejsce, które przeszło drogę od "piekła na ziemi" (bagna i obozy) do raju dla ornitologów. Rosnąca populacja pelikanów jest symbolem tej przemiany.

Dla odwiedzających jest to lekcja ekologii i historii. Laguna uczy nas, że każdy element krajobrazu – od ptaka po drzewo – jest połączony niewidzialną nicią. Warto tu przyjechać o świcie, gdy mgła unosi się nad wodą, a słońce barwi pióra pelikanów na różowo, by zrozumieć, że prawdziwe skarby Albanii nie zawsze są ukryte w złotych skrzyniach, ale często latają nad naszymi głowami.

Bibliografia

  • Materiały Parku Narodowego Divjakë-Karavasta (Administrata e Zonave të Mbrojtura Fier).
  • Raporty stowarzyszenia PPNEA (Protection and Preservation of Natural Environment in Albania).
  • Vickers, M., "The Albanians: A Modern History", London 1995 (rozdziały o obozach pracy).